Dziedziczę po wuju małą polską winnicę

 

To, że miałem wuja, który posiadał własną winnicę dowiedziałem się w momencie jak odziedziczyłem po nim spadek. Znał mnie jeszcze jak byłem małym chłopcem i podobno zawsze powtarzał, że wszystko po nim odziedziczę.

Moja mała polska winnica przyciąga turystów

małe polskie winniceNa południe pojechałem zaraz po tym jak wszystkie formalności zostały załatwione. na dobrą sprawę nie miałem zielonego pojęcia czego mogę się spodziewać. Wiem jak funkcjonują małe polskie winnice jednak nie wiedziałem w jaki sposób wuj zarządzał swoją. Kiedy dotarłem na miejsce to moim oczom ukazała się piękna zadbana winnica. Byłem pod wrażeniem, ponieważ nie tego się spodziewałem. Uznałem, że nie ma tam nic do roboty i mogę spokojnie się relaksować. Sądziłem, że będą mnie czekać jakieś nakłady finansowe, bo wuj jak się dowiedziałem to pod koniec nie miał zdrowia, żeby się wszystkim zająć. Pracowali jednak u niego ludzie, którzy wszystkim się zajęli. Doszedłem do wniosku, że skoro takie małe polskie winnice są świetną atrakcją turystyczną to mogę również na tym zarobić. Taka sytuacja człowiekowi nie przytrafia się w życiu tak często i trzeba wykorzystać okazję maksymalnie. Nagłośniłem, że posiadam taką winnicę i nawet wolne pokoje dla gości. Dodatkowo można u mnie zakupić wino najlepszej jakości. Liczne małe polskie winnice oferują mnóstwo atrakcji dla turystów i ja również chciałem do tego grona należeć. Kiedy wróciłem do domu to o wszystkim opowiedziałem swoim bliskim. Błyskawicznie podjąłem decyzję, że przeprowadzam się na południe na stałe.

Moja winnica przyciąga mnóstwo turystów i interes się kręci. Nawet nie sądziłem, że się wyprowadzę w inny region kraju ale to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Gdyby nie spadek to pewnie nadal byłbym urzędnikiem.