Eksperyment z nawozami aminokwasowymi

Jednym z moich ulubionych przedmiotów jest biologia. Nie dlatego, że jestem w tym przedmiocie jakoś zaskakująco dobry, tylko w liceum trafiłem po prostu na świetnego nauczyciela z pasją. Oprócz przekazywania nam czystej teorii, na zajęciach przeprowadzamy też dużo eksperymentów. Jednym z nich było wyhodowaniu roślin w naszym szkolnym ogródku.

Po co używać nawozów aminokwasowych?

nawozy aminokwasowe

Wydawać by się mogło, że eksperyment z hodowaniem roślin to nic takiego, jednak to, co było w nim najciekawsze to zajmowanie się tymi roślinami na trzy różne sposoby: bez używania jakichkolwiek środków nawożących, dodając do gleby środków nieorganicznych oraz używając nawozów aminokwasowych. Po całym eksperymencie okazało się, że dostarczanie aminokwasów roślinom jest bardzo ważne, ponieważ umożliwiają one wydajne dostarczanie składników pokarmowych roślinom, które hodujemy. A to z kolei znacznie wpływa na jakość zbieranych potem plonów. Również w przypadku naszych ziemniaków z eksperymentu najlepszy był ten, do którego gleby dodaliśmy nawóz aminokwasowy. Nic więc dziwnego, że nawozy aminokwasowe coraz częściej są wykorzystywane w rolnictwie. Kiedy używamy nawozów dolistnych z dodatkiem aminokwasów to możemy być pewni, że takie nawozy będą lepiej się będą wchłaniać, a wszystkie zawarte w nich składniki pokarmowe zostaną w pełni wykorzystane. 

Nasz eksperyment trwał dosyć długo i musieliśmy poświęcić na niego dużo czasu, jednak i tak było naprawdę fajnie. Naprawdę nie dziwię się, że ludzie, którzy zajmują się uprawną roślin zachwycają się nawozami aminokwasowymi i stały się one czymś na wzór „rolniczego trendu”. Nic dziwnego, bo sam mogłem przekonać się na własne oczy, że rzeczywiście pomagają one w uzyskaniu lepszych efektów dojrzewania roślin.