Teściowa podziwia rower elektryczny

Wybrałam się na zakupy z teściową. Miałyśmy kupić tylko potrzebne rzeczy do jej domu. Okazało się jednak, że zeszło nam na to więcej czasu. Dlaczego? Ją wszystko fascynowało, ponieważ mieszka na wsi i nie ma jak bywać w takich wielkich centrach handlowych.

Rower elektryczny dla teściowej?

rower elektrycznyMusiała więc wszystko sobie dokładnie obejrzeć i byłam zmęczona po odwiedzinach w dwóch sklepach, a przed nami była jeszcze cała masa butików, do których teściowa musiała zajrzeć. Zafascynowana była ogromem produktów, jakie były do wyboru. O dziwo, najdłużej zatrzymałyśmy się przy rowerach. Ona na nich raczej nie jeździ. Ma trochę problem z nogami, choć pewnie od czasu do czasu takie ćwiczenia by jej dobrze zrobiły. Tak czy siak rowery elektryczne stanowiły dla niej nie lada odkrycie. Nie ma się co dziwić, wcześniej nie słyszała, że takie w ogóle istnieją. Ja też, kiedy usłyszałam o nich po raz pierwszy, byłam zaskoczona. Teraz moja teściowa oglądała uparcie rowery focus, a ja chciałam już iść dalej i skończyć wreszcie te zakupy. Ona stwierdziła, że by się jej przydał rower elektryczny, bo na pewno aż tak nie obciąża nóg i ona by się mogła przejechać. Dzięki takiemu rowerowi nie musiałaby tak dużo chodzić, co stanowiłoby ulgę dla jej chorych nóg. Pojechałaby sobie gdzieś szybko i już. Mogłaby też równie prędko wrócić. Wydaje się to nawet sensowne.

Zastanawiam się więc czy rzeczywiście nie złożyć się dla niej na taki rower. One są bardzo drogie, więc musielibyśmy się złożyć całą rodziną na jakieś jej urodziny i kupić taki prezent. Pytanie tylko czy ona naprawdę będzie jeździć, czy to była tylko taka chwilowa fascynacja.